do góry
trwa ładowanie strony
Opolski Urząd Wojewódzki wczytywanie strony

Wojewoda: Śp. Ryszard Kowalczyk był Bohaterem



Wojewoda opolski odpowiada na list Zbigniewa Bereszyńskiego, w którym autor pomawia śp. Ryszarda Kowalczyka, że był on tajnym agentem SB.

W miniony piątek opolskie media obiegła informacja o rzekomych kontaktach śp. Ryszarda Kowalczyka ze Służbą Bezpieczeństwa w latach 80.tych XX wieku. Autorem listu do Wojewody Opolskiego Adriana Czubaka jest Zbigniew Bereszyński. W korespondencji nadesłanej do Wojewody, Bereszyński nawołuję do usunięcia – z jednej ścian Opolskiego Urzędu Wojewódzkiego -  tablicy pamiątkowej na cześć pamięci heroicznych działań braci Kowalczyków z 1971 r., do zmiany nazwy ulicy poświęconej braciom Kowalczykom oraz do zmiany nazwy sali urzędu (mowa o Sali im. Braci Kowalczyków – ta nazwa funkcjonuje od października 2016 r.- przyp. MK).

- Pan Bereszyński nie zapytał, co wiem, w tej sprawie, tylko zarzucił mi brak kompetencji, moralności i zdolności decyzji. W takim tonie nie pisał do mnie żaden z moich przełożonych – mówił w miniony poniedziałek wojewoda opolski Adrian Czubak. - Autor listu poinformował mnie, a poprzez media społeczeństwo o pewnych wydarzeniach związanych z życiem śp. Ryszarda Kowalczyk. Tymczasem jestem w posiadaniu decyzji Instytutu Pamięci Narodowej podpisanej przez jego prezesa dr Szarka, w której czytamy jasno o Ryszardzie Kowalczyku: "Zapisy ewidencyjne dotyczące Ryszard Kowalczyka zostały wytworzone bez udziału wnioskodawcy. W zasobach IPN nie odnaleziono dokumentów wytworzonych przez wnioskodawcę lub przy jego udziale w charakterze tajnego informatora. Brak też dokumentów potwierdzających, że Ryszard Kowalczyk był pracownikiem, funkcjonariuszem lub żołnierzem organów bezpieczeństwa".

Wojewoda skomentował, że w jego opinii tworzenie nad jego grobem kampanii dezinformacyjnej bądź politycznej jest niegodziwe i niemoralne. - Jako wojewoda opolski oświadczam publicznie, że dopóki nim jestem, sprawa zmiany nazwy sali w Urzędzie Wojewódzkim jest bezprzedmiotowa. Podobnie jak bezprzedmiotowa jest sprawa zmiany nazwy ulicy Jerzego i Ryszarda Kowalczyków. Dopóki wojewoda nazywa się Adrian Czubak, ta nazwa zmieniona nie będzie – dodał.

 W konferencji prasowej udział wzięli również działacze opozycji antykomunistycznej Wiesław Ukleja (z którym wojewoda był w kontakcie na zasadach wideokonferencji)  oraz Bogusław Bardon.

Wiesław Ukleja, którego nazwisko pojawia się w liście Bereszyńskiego do wojewody, zwrócił uwagę, że sprawa „Seepa” była znana Bereszyńskiemu już w 1983 r. – Od opuszczenia murów więzienia przez Ryszarda Kowalczyka. On powiedział wtedy, że jest na pasku bezpieki. Groziło mu następne 12 lat więzienia i to, że zakończy życie w Barczewie czy w innym więzieniu peerelowskim. Ryszard Kowalczyk nie widział 10 lat rodziny. Akt podpisania współpracy jest czymś dyskusyjnym. Ale sam pan Bereszyński, który mieni się być naukowcem, każe rozdzielać, czy ktoś podpisał i współpracował, czy podpisał i nie współpracował. A to, co zrobił takiemu symbolowi jak pan Ryszard jest podłe. Zaniemówiłem. Dotarłem do dokumentu, który stanowi główny element ataku na Ryszarda Kowalczyka – mówił. - On powinien wywoływać uśmiech. Potwierdza to, co mówił sam Ryszard Kowalczyk, że go wzywają i rozmawia, ale on nikomu krzywdy nie robi. Ten dokument świadczy dobitnie, że on mówił bezpiece bzdury. Mówił cokolwiek, żeby w rzeczywistości nie powiedzieć nic – uważa Bogusław Bardon. - Bracia Kowalczykowie byli i będą bohaterami tej ziemi i nikt ich nie zmaże. Żaden list pana Bereszyńskiego. On zadał rodzinie braci Kowalczyków swoim kłamstwem, niepotrzebny, okrutny ból. Zaręczam państwu, że Ryszard Kowalczyk zachował się jak trzeba. W 1983 przyszedł do mnie i całą sprawę „Seepa” opowiedział. Na jednym ze spotkań był pan Bereszyński i wiedział, co to była operacja „Seep”. A teraz po latach tę sprawę z ubeckiego szamba wyciąga – dodał.

Podczas konferencji prasowej wojewoda zacytował również fragment publikacji… Zygmunta Bereszyńskiego, który dostępny jest na stronie internetowej Muzeum Historii Polski. W artykule pn. „Akta SB nie kłamią, ale mogą wprowadzić w błąd. Z badań nad dokumentami dotyczącymi osobowych źródeł informacji SB Pamięć i Sprawiedliwość””, czytamy m.in. „Przy wszystkich swoich walorach informacyjnych materiały wytworzone przez SB czy UB muszą być jednak traktowane w sposób szczególnie rozważny, z dużą dozą ostrożności z uwagi na to, że ich wytwórcą były służby specjalne, konspirujące swoją działalność operacyjną także w obrębie własnych szeregów. Zapominanie o tym może skutkować nazbyt uproszczoną, a niekiedy błędną interpretacją zawartych w nich informacji. Dotyczy to w szczególności dokumentacji odnoszącej się do osobowych źródeł informacji SB. (…) Chodzi jedynie o to, aby nie utożsamiać samego aktu rejestracji z faktycznym nawiązaniem współpracy. Dla udokumentowania faktycznej, świadomej i tajnej współpracy niezbędne są dodatkowe materiały. Inna sprawa, że dokumentacja tworzona przez SB nie zawsze była prowadzona w sposób rzetelny”.


Galeria


  • Wojewoda Śp Ryszard Kowalczyk był Bohaterem
  • Wojewoda Śp Ryszard Kowalczyk był Bohaterem
  • Wojewoda Śp Ryszard Kowalczyk był Bohaterem





autor: Kolemba Martyna, ilość wyświetleń: 491
data aktualizacji: 2018-03-21 08:23:27








Opolski Urząd Wojewódzki

ul. Piastowska 14
45-082 Opole
NIP: 754-11-16-953
REGON: 000514325


Oddział Paszportów

ul. Ozimska 19 II p.
45 - 056 Opole



2018 Projekt i Wykonanie Kamil Dziechciński
Opolski Urząd Wojewódzki - Wszystkie Prawa Zastrzeżone